wtorek, 4 czerwca 2013

Pachnąć jak kokosanka. Wyzwanie dzień II i o oleju kokosowym.

Moim całkiem świeżym codziennym rytuałem jest namaszczanie mojego ciała "magicznym" olejkiem {masłem} kokosowym. Tak, pachnę jak kokosanka ;-). 


Drugi dzień zabawy i temat 
CODZIENNY RYTUAŁ


dodatkowe rekwizyty (o ile były jadalne) po sesji zostały użyte do celów spożywczych

Dlaczego uważam ów olej kokosowy za magiczny? Świetnie nadaję się zarówno do pielęgnacji ciała od zewnątrz (skóra, włosy) jak i od wewnątrz(zastosowanie w kuchni).

Jakie może mieć zastosowanie?
  • świetny do sałatek
  • można dodać go do zielonej herbaty, zdrowie x 2 ;-)
  • nawilża skórę
  • doskonały na zmarszczki
  • dla panów - łagodzi podrażnienia po goleniu
  • doskonały do smażenia (wysoka temp. spalania)
  • do pieczenia ciast
  • wspomaga odchudzanie
  • pobudza układ odpornościowy
  • przeciwbakteryjny
  • na ugryzienia owadów
  • więcej - "wygoogluj" 
Mimo, że to samo zdrowie. Pamiętaj wszystko z umiarem!


*Koncerny kosmetyczne doskonale wiedzą o zbawiennym wpływie tego oleju i robią ludzi w bambuko sprzedając małe 20 ml słoiczki za np. 3.50 £ {źródło - ja w sklepie}. Wmawiają nam, że ich ma coś ekstra, ano może mieć dodatkową chemię, a przede wszystkim ma dodatkowe koszty. Pewnie, jakby pieniądze trzymały się naszej rodziny to bym kupiła. My możemy ewentualnie pochwalić się nadmiarem szczęścia {czego na kasę, ani myślę zamienić, choć wakacje w Australii się marzą}. Do rzeczy - ja kupuję, w słoiku 200 g, który jest do użycia w kuchni. Koszt takiego słoiczka to około 4.50 £, jest organik, a przed wszystkim tłoczony na zimno (surowo) Czym się różni od tego co proponują firmy kosmetyczne? Może tym, że nie ma ulepszaczy itp. Samo zdrowie  można się smarować i jeść jednocześnie.

Pracę innych można zobaczyć TU

Joanna





SHARE:

13 komentarzy

  1. A do tego tak pięknie pachnie:)
    ps. ciekawy blog:) będę zaglądać, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach...gdyby nie ten zapach... Nie lubię go :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć w jakimś tam tłoczeniu zapach się traci

      Usuń
    2. Rafinowany traci zapach i niestety część właściwości też...

      Usuń
  3. olej koksowy uwielbiam i to jest też moja rutyna! stosuję od ponad roku i jestem pod wrażeniem! jakiej firmy używasz?
    wszechstronne zastosowanie! ja stosuje go jeszcze do oil pulling, do opalania, na włosy, do domowej roboty czekolady...

    fajny blog! zostaję na dłużej =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do opalania spróbujemy jak wyjdzie słońce ;-)
      ja używam biona organic, coconut virgin oil Raw
      zapraszam

      Usuń
    2. a nie możecie coś z Pl polecić? też bym chciała...

      Usuń
    3. np. http://www.misiontek.pl/tluszcz-kokosowy-bio-200g.html mój też tego typu

      Usuń
  4. Masaż takim olejkiem i gorącymi kamieniami- rozkosz!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu wypróbować - już tyle dobrego o nim słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bomba. Ja jeszcze nie próbowałam. Kiedyś był w sklepie, ale go wycofali, teraz muszę do miasta jechać. Przekonałaś mnie ostatecznie argumentem "na ugryzienia owadów".
    A ja miałam przyjemność próbować oleju sezamowego. Też świetny i rewelacyjnie smakuje w sałatkach. Polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też sezamowi. Wszędzie go dodajemy :)

      Usuń

© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig