czwartek, 6 grudnia 2012

Co zrobić?

Czasami naprawdę nie wiem:  
  1. biec po aparat, 
  2. utulić dziecie, 
  3. stać i patrzeć.
Też tak macie?

Zaległe posty kulinarne czekają, nie umie się zmobilizować, żeby przejrzeć zdjęcia. Ale nie o tym - dziś o zdjęciach, jedne z moich ulubionych, choć jakoś pozostawia wiele do życzenia.

Pierwsze zrobiłam parę dni temu. Mały był przed drzemką, był marudny. Wyszłam po mleko wracam i patrze. Uśmiech nie mógł mi zejść z buzi. Dziecie mi płacze, a ja się śmieje. Wiem , wiem - zła mama ;-)
Pobiegłam po aparat.
Kai utożsamił się z bohaterami.

Drugie zdjęcie zrobiłam jak Kai miał 3 miesiące, wtedy tak chciałam stać i patrzeć. Jak zrobiłam to zdjęcie to odkurzyłam mojego wątpliwej jakości tableta i dorysowałam to co widać.
Miłej nocy
;-)

SHARE:

16 komentarzy

  1. Padłam ze śmiechu jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie! Genialne!
    Drugie już widziałam wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja chyba wiem gdzie, ale ulubione to ulubione :-)

      Usuń
  2. Nawet przez zły to sliczne dzieciatko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tez tak mam, wyrodne matki:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Heheheheh, super ta pierwsza fota :)
    tez czasami zastanawiam sie co zrobic i mam podobnie jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo wszystko zależy z jakiego powodu dziecię płacze :)))
    Świetne zdjęcia!
    Ps.Już po raz drugi robiłam gołąbki z twojego przepisu i muszę przyznać, że i ja i moi mężczyźni zadowoleni z obiadu nieziemsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dziękuje i ciesze się bardzo, moja mama pewnie też bo to jej przepis. Troszkę zmieniony, ale jednak jej. :-)

      Usuń
  6. Spoko, nie jesteś sama:P też się śmieję z młodej jak wiem, że się nic złego nie stało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Grunt , żeby się nic nie działo.

      Usuń

© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig