piątek, 14 grudnia 2012

9 miesięcy + tydzień


Dawno nie robiłam bilansu Kaia osiągnięć. Kai ma już dziewięć miesięcy + tydzień. Za nami już cztery miesiące z blw. Kai radzi sobie bardzo dobrze z jedzeniem, oczywiście tym, które mu smakuje. Potrafi ziarenka gotowanego ryżu podnosić jak są w sosie pomidorowym.
Na początku naszej przygody zjadał wszystkie warzywa. Teraz przyszedł taki czas, że nie je ich praktycznie wcale, poza pomidorami. Jak mu się poda fasolkę, brokuł czy inne warzywo patrzy się na nas jak na idiotów i nawet tego nie dotyka. Na panią w żłobku spojrzał tak samo :-). Warzyw można mu przemycić, ale muszą być z mięsem, w panierce lub z ryżem. Króluję pomidor w daniach. Jednak my się nie poddajemy - je, czy nie je, warzywa są zawsze. Lubi ostro przyprawione dania i mięso. Miłe jest to, że chcę spróbować wszystkiego, co jest na talerzu mamy i taty. Krzyczy, żeby mu dać i zawsze się cieszy jak przynosimy mu jedzenie, nieważne, czy będzie: 
dobre do jedzenia, 
świetne do zabawy, 
czy walnięcia "focha" swoim wzrokiem.



Coraz częściej pojawia się u nas łyżeczka. Łyżeczki używamy na różne sposoby: 
  • Pierwszy - podaję Kaiowi napełnioną łyżeczkę. 
  • Drugi - Kai ma w rączce swoją łyżeczkę i próbuję swoich sił, a ja go karmię drugą. 
  • Trzeci - wolna amerykanka jak wyjdzie tak jest. Jedzenie zazwyczaj jest wszędzie.
Wracając do używania łyżeczki. Rybka wyczaiła, że wkłada się ją do miski i podnosi do buzi, ale jeszcze nie łapie, o co chodzi z nabieraniem, ale myślę, że  długo nie będziemy czekać. 

Owoce: 
Nie przepada tylko za bananami i truskawkami, uwielbia mango i oczywiście jabłka. Jabłka do tego stopnia, że jak są za twarde to się denerwuję.

Ciągle Kaia głównym pokarmem jest mleko modyfikowane. Zjada niewiele, albo mi się tak wydaję. Nie zmuszam go, jak nie chcę jeść to nie je, mleko zawsze wypije, a rośnie jak na drożdżach, a przede wszystkim jest zdrowy. Poza katarem i ostatnio kaszlem, które przywlókł ze żłobka to nasza rybka nie choruje.

Asia
SHARE:

20 komentarzy

  1. Mój z kolei uwielbia banany :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbować, spróbuje, ale jakoś coś mu nie pasi.

      Usuń
  2. Oj u nas banany też są na topie, a niedobrze bo zatwardzają:/
    Uśmiałam się:))) Dobrze, że nie tylko moje dziecko patrzy na rodziców wzrokiem jakby chciało powiedzieć :"porąbało cię?" albo "z czym do ludu..." :D
    U nas łyżka ląduje w buzi idealnie....tyle, że na odwrót. Widelczyk tak samo:P
    Poza tym Kai jest boski:)I duży z niego chłopak wyrasta:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki rośnie nam chłopak. Dobre jest to, że teraz śmiejemy się z jego lekceważących min. Hehehe zobaczymy jak będziemy reagować na nie za 10 lat.

      Usuń
  3. my też niedawno zaczęliśmy przygodę z BLW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia. Dużo cierpliwości życzę. :-)

      Usuń
  4. u nas warzywka ostatnio tez sa niejadalne :) marchewke da sie przelkanac tylko:)) pomidory u nas wywoluja alergie wiecc zaprzestalam jej dawac, za jakis czas znow sprobuje, moze minie
    Kai cudny chlopczyk, najlepszosci na 9 miesiecy, rosnij zdrowo:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana. O widze, ze ranny ptaszek z Ciebie ;-)

      Usuń
  5. Jakie ma fajne włoski :)) Buziaczki dla Kai z okazji tych 9 miesięcy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. wow duży chłopak :D
    moja Gabi do 2 roku życia ważyła zaledwie 12,2 kg :) teraz trochę poszła w górę, ale jesteśmy w 50 centylu cały czas, więc lekarka jest zadowolona - ponoć idealnie ma się wzrost do wagi...

    a jeśli chodzi o jabłka to Gabryśka je uwielbia, ale niestety od jakiegoś roku jest na nie uczulona ;/ do tego stopnia, że jak w przedszkolu podkradła(dosłownie ;>) kawałek jabłka, to wróciła do domu cała w wysypce ;/

    mówi się, że jak dziecko jest na coś uczulone to tego unika... w przypadku żółtka kurzego to się sprawdza - młoda nigdy go nie tknie, ale niestety jeśli chodzi o jabłko to zasada nie działa i młoda histerycznie reaguje na każde jabłko w sklepie ech ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nie kwestia jabłka, a tego czym te jabłko było pryskanę. Próbowałaś organik z ekologicznych upraw. Ja znałam dziewczynkę, która niby była uczulona na pomidory i inne rzeczy. Lekarz w holandii zalecił organik na naturalnych nawozach itp. Okazało się że wszystko jest ok. To nie zawsze się spr. ale może?

      Usuń
    2. niestety wysypka jest nawet po jabłkach od nas z ogrodu - a nie pryskamy niczym ;/ testy potwierdziły podejrzenia... w sumie uczulona jest na 4 rzeczy: orzechy laskowe (po zjedzeniu 2 była mokra jakby spod prysznica wyszła ;/), żółtko kurze (oprócz tego że ma do niego awersje nie ma innych dolegliwości, no jak zje jajecznicę), owe nieszczęsne jabłka i pleśń - więc nie jest tak tragicznie. Jak skończy 3 lata to idziemy na skórne bo te z krwi nie zawsze są wiarygodne ;/

      Usuń
    3. Szkoda :-(. Pewnie z wiekiem mu przejdzie.

      Usuń
  7. Ja dzis dla Szymona zapodalam banana aby pozwolil mi sniadanko zrobic i normalnie jaki szok on go zjadl w mgnieniu oka! Bylam przekonana ze gdzies wyrzucil czy cos...po przeszukaniu kuchni stwierdzam ze lubi banany :)
    polecam hehehhe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do bananów pewnie jeszcze wrócimy. Gusta się zmieniają.:-)

      Usuń
  8. Misiek od jakiś 7 miesięcy najchętniej żywiłby się wszystkim co pomidorowe plus kaszkami i wszystkimi innymi rzeczami z mlekiem.
    A ja chodzę i sprzątam ciągle ;)
    Kai się bardzo zmienił, już nie jest takim bobaskiem tylko zaczyna mieć buźkę jak mały chłopiec. Śliczny mały chłopiec :)
    Fajna ta Wasza Rybka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Faktycznie od jakiegoś czasu wygląda jak mały chlopczyk. Ja też jadłam ciągle pomidorową , chyba tak to już jest :-)

      Usuń
  9. U nas też rządzą pomidory, potrawy ostre i z naszego talerza. Banany nie, brokuły JUŻ nie, bałagan ciągle TAK. Był okres jedzenia łyżeczką (sposób drugi ;)) ale ostatnio otwiera buzię i czeka na mój ruch... Buziaki dla Kaia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ten bałagan. Kai też czasami otwiera buzię i czeka , a ciągle na BLW. :-) :-*

      Usuń

© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig