środa, 17 października 2012

"Hanuszkowa ryba".

Dlaczego "Hanuszkowa ryba"?  Przepis wzięłam od mamy Hani,  a że Hania się nie myliła i ryba jest pyszna, a Kai to potwierdził. Postanowiłam nazwać tak ten przepis, na cześć dobrego gustu kulinarnego Hani (mojemu mężowi też smakowała). Mam nadzieję, że mama niema nic przeciwko.
Przepis można znaleść tu: Ryba po grecku, czyli co lubi Hanka:)


Kai świetnie sobie radzi sobie z wkładaniem łyżeczki do buzi, ale o nabieraniu jedzenia niema jeszcze mowy. Pomagam mu w ten sposób, że nakładam jedzenie na łyżkę i mu podaję.
Obecnie Kai zrezygnował z zielonych warzyw (poza awokado) na rzecz pomidorów w każdej postaci i najlepiej żeby były we wszystkim. 



Po posiłku higiena jamy ustnej obowiązkowa, a zębów nie ma.



Relaks po obiadku.


SHARE:

5 komentarzy

  1. Ja dla swojego Smyka tez nakładam na łyżeczkę ale wlozyc do buzi On juz musi koniecznie SAM- az sie trzesie... hehehe
    za awokado to on slabo przepada, niestety ale ide za glosem zasady ze aby stwierdzić ze sie czegos nie lubi trzeba spróbować ok 20 razy! Wiec do dziela :0 hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ciągle próbuję z tymi warzywami , myślę, że to chwilowe. Jak lubił to pewnie wróci do nich. A z tą łyżeczką u nas to samo , wkurza się nieziemsko jak nakładam - bo za długo to trwa :-)

      Usuń
    2. ja mam metodę dwóch łyżeczek :) w momencie jak on wyjada z łyżeczki nr 1, to ja napełniam druga i się wymieniamy :)

      Usuń
  2. a to tak nie próbowałam. Dzięki. Zawsze mamy więcej niż jedną łyżeczkę, a o tym nie pomyślałam. Zawsze były od tak, dla zabawy heeheh

    OdpowiedzUsuń

© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig