niedziela, 7 października 2012

Food is just for fun until they are one.

Dziś Kai kończy siedem miesięcy. Ponad dwa miesiące naszej przygody z BLW za nami. Czas mija nieubłagalnie. Dzieciak nam rośnie i ciągle nas zaskakuję nowymi rzeczami. Pełzanie opanował już do perfekcji, przemieszcza się z prędkością światła. Za jeden ze swoich ulubionych celów obrał sobie miskę z wodą naszej kotki. Nie chcę sobie wyobrażać, co będzie jak zacznie raczkować, nie wspomnę już o chodzeniu ;-) (…ale jak to wszystko cieszy).
Każdego dnia z posiłkami radzi sobie coraz lepiej, zaskakując swoją zręcznością, a czasami wygląda to tak jakby dostał jedzenie pierwszy raz. A wszystko to dzieję się jednego dnia. Całkiem niedawno odkryłam powód. Kai najzwyczajniej w świecie wyrobił sobie już swój gust kulinarny. To, co mu smakuję wcina jak opętany, a to, co nie, wypada mu z ręki, poza krzesełko, trafia wszędzie tylko nie do buzi.

W naszym doświadczeniu trzymamy się maksymy  "Food is just for fun until they are one", myślę, że jest ona najbardziej trafna w tej metodzie. 

Miłego wieczoru!








SHARE:

4 komentarze

© Nasza Przygoda DIY | kreatywny blog dla dzieci i rodziców. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig